Site Loader
azs - atopowe zapalenie skóry u dziecka, atopia, stan zapalny, suchość skóry, wyprysk atopowy

Cześć! Jestem Adrian i mam 6 lat. Od wczesnych miesięcy mojego życia choruję na atopowe zapalenie skóry (AZS) o umiarkowanie ciężkim przebiegu. Moje znaki szczególne (poza przebojowym urokiem osobistym) to atopowe zmiany skórne oraz częsty świąd ciała.

Kiedy pojawiło się AZS?

W pierwszych miesiącach życia moja choroba charakteryzowała się zmianami na twarzy, głownie wypryskiem atopowym (czerwone blaszki z grudkami) na policzkach. Następnie zmiany w postaci blaszek pojawiały się na rączkach oraz tułowiu. Wtedy jeszcze moi rodzice nie mieli pojęcia o AZS. Z pierwszej pediatrycznej diagnozy dowiedzieliśmy się, że jest to alergia na mleko. Kolejne miesiące życia związane z rozszerzaniem diety ujawniły dużą alergię pokarmową na jajko kurze, która po spożyciu spowodowała reakcję anafilaktyczną objawiającą się bardzo silnymi wymiotami, utratą świadomości i zaostrzeniem atopowego stanu skóry, gdzie w następstwie byłem hospitalizowany. Po tym incydencie pozostaliśmy pod opieką alergologa. Diagnoza: Atopowe zapalenie skóry oraz alergia pokarmowa.

AZS – choroba z którą trzeba się pogodzić

Atopowe zapalenie skóry jest chorobą o przewlekłym i nawrotowym charakterze.

Kolejny etap – nasilenie atopowego zapalenia skóry

Kolejne lata i sezony wiosenno-letnie to coraz bardziej pogarszający się stan skóry. W rezultacie zmiany występowały na całym ciele (dłonie, nadgarstki, stopy, kostki, kolana, zgięcia w kolanach oraz łokciach, pod pupą, przedramię, uda, brzuch, plecy, przy płatkach usznych) prócz twarzy. Najgorsze były dłonie, które w 100% pokrywał zaostrzony stan zapalny z wypryskami,  a wewnętrzna ich strona była tak sucha i zgrubiała że pękała do głębokich ran. Do tego towarzyszący silny świąd na całym ciele. Pomimo stosowanego miejscowego leczenia sterydami i emolientami oraz diety eliminacyjnej stan skóry znacząco się nie poprawiał. Moi rodzice czuli wielką bezsilność pokładając nadzieję w zalecanym leczeniu, które nie przynosiło oczekiwanych rezultatów, a prowadzący lekarz obwiniał ich o zaniedbania w trwającej terapii. Oni przecież robili wszystko żeby mi pomóc. Zdeterminowani w walce z tą okropną chorobą postanowili  zmienić alergologa. Dalsze poszukiwania w diagnostyce ujawniły alergie wziewne na brzozę (3 klasa), bylica (5 klasa), alternaria (2 klasa). Alergie te okazały się głównym czynnikiem zaostrzającym stan skóry. Dodatkowo do leczenia wprowadziliśmy dietę antyhistaminową i wykluczającą pokarmy reagujące krzyżowo (min. surowe owoce i warzywa). Proponowane odczulanie (immunoterapia swoista) stało się dla nas nadzieją na poprawę, jednak na to musiałem zaczekać do 5 roku życia.

Jak atopowe zapalenie skóry wygląda u mnie obecnie

Do tej pory moje zmagania z chorobą i stan skóry w zasadzie nie wiele się zmieniły. Okres wiosenno – letni to naprzemienne zaostrzenia stanów zapalnych z ich zaleczeniami. Najbardziej dotknięte są stopy oraz dłonie. Dzięki wyuczonej i odpowiedniej pielęgnacji udaje nam się zapobiegać bardzo silnym zaostrzeniom i nadkażeniom bakteryjnym. Świąd towarzyszy nieustannie (w ciągu dnia w stanach spoczynku, w nocy, w stresie) ale staram się dzielnie z nim radzić. Dodatkowo ponowna diagnostyka (badanie molekularne komponentów alergenowych) ujawniła również alergie na trawy, cladosporium oraz roztocza. Roztocza to dla nas nowość. Odczulanie zostało mi odradzone z racji małej reakcji w postaci alergicznego nieżytu nosa oraz kaszlu na alergeny wziewne. Co więcej istotą stało się dla nas zrozumienie, że AZS a alergie to dwie różne przypadłości. Alergie nie są przyczyną AZS, mogą jedynie współistnieć (i często współistnieją) z chorobą atopowego zapalenie skóry oraz zaostrzać zmiany. W przypadku alerganów wziewnych jest ich u mnie tak dużo, że trudno nam nad tym zapanować. Na przykład. podczas pyleń brzozy, traw, bylicy nie zaleca się wietrzenia pomieszczeń, natomiast przy roztoczach jak i pleśniach należy je wietrzyć. Moi rodzice nadal poszukują alternatyw w leczeniu, które będą mi w stanie pomóc. Trzymajcie kciuki!

Aktualizacja 10.11.2020

Obecnie jest u nas duże zaostrzenie. Jak zawsze na zimę mieliśmy poprawę, to tym razem przestaliśmy panować nad stanami zapalnymi i przebywam w szpitalu na oddziale dermatologii 🙁 Oby było lepiej!

Moje alergie:

Alergie wziewne:
– brzoza, bylica, trawy -tymotka, cladosporium, alternaria, roztocza

Alergie pokarmowe:
– białko jaja kurzego, soja, orzechy, sezam, kiwi

Dotychczasowe leczenie:

Leki: maści sterydowe robione i kupne (róże rodzaje glikokortykosteroidów), sporadycznie sterydy doustne – Encorton, krótko stosowany lek z cyklosporyną – Equoral, maść z inhibitorami kalcyneuryny – Protopic 0,1% (obecnie), fiolet gencjanowy, syropy antyhistaminowe, syropy z hydroksyzyną.

Emolienty: Mediderm krem (obecnie), Elo baza krem, seria Emotopic, seria Emolium, seria Dexeryl (sprawdzał się długotrwale ok. 2 lata, choć zawiera nie polecany konserwant Phenoxyethanol ,od niedawna zaczął szczypać – testowanie kremów zatem c.d.), Aderma Exomega Control, Bioderma Atoderm Creme, seria Ziaja AZS, Cetaphil Dermoprotektor krem do twarzy i ciała (obecnie – póki co sprawdza się super), maści konopne, maść Linocholesterol A+E KREM (obecnie – sprawdza się super), maści robione (sprawdzają się super, przede wszystkim nie szczypią).

Kąpiele: kąpiele w manganianie potasu, kąpiele w podchlorynie sodu, kąpiele w krochmalu, kąpiele w siemieniu lnianym

Opatrunki:  mokre opatrunki (sprawdzają się super w okresie zaostrzeń i silnego świądu)

Dieta: dieta z wykluczeniem pokarmów białko kurze, orzechy, soja, sezam, kiwi, słonecznik, migdały, surowe warzywa i owoce, ograniczona dieta antyhistaminowa

Suplementacja: witamina D3, probiotyk

Inne: odzież bawełniana w jasnych kolorach, suszenie ubrań w pomieszczeniu podczas pyleń, pranie pościeli co tydzień, kołdra i poduszka antyroztoczowa, w planach zakup  pokrowca antyroztoczowego na materac, bezstresowe wychowanie.    

Obciążony wywiad atopowy w rodzinie:

Po stronie mamy – mama w dzieciństwie – skaza białkowa choć niepotwierdzona żadnymi testami, objawy to „kaszka” drobne krostki na ciele (choć bardziej jestem przekonana że było to rogowacenie mieszkowe), brak alergii. W rodzinie brat stryjeczny mamy oraz siostra stryjeczna mamy zdiagnozowane atopowe zapalenie skóry oraz astma w dzieciństwie, brat ojca mamy alergia pokarmowa na białko kurze

Po stronie taty – tata w dzieciństwie brak atopii, obecnie alergia na roztocza oraz cladosporium

Podsumowując – Kochani pamiętajcie! Nie jesteśmy sami. Rodziców zmagających się z atopowym zapaleniem skóry o różnym stopniu przebiegu u dzieci  jest bardzo dużo.  Jeśli Ty również chcesz się podzielić swoją historią na blogu, napisz do nas kontakt@mamatopika.pl, z chęcią opublikujemy Twój przypadek z AZS. Być może dzięki temu razem dotrzemy do szerszego grona i dzięki wspólnym wymianom historii będzie nam łatwiej sobie radzić.

Zapraszam do kontaktu.

Alicja Fątowicz